Himalajskie wdowy. Kto płaci ostateczna cenę za pasję

Mnie – mamie trójki dzieci – nie mieściło się w głowie, jak rodzic może przedkładać swoją pasję nad zapewnienie swoim dzieciom dobrego życia. Jak może zrzucać na partnerkę ogarnianie rzeczywistości” – mówi Joanna Sokolińska. Wraz z Katarzyną Skrzydłowską-Kalukin zapytały rodziny himalaistów, czy i jak im się mieściło to w głowach. Martyna Kośka: Zapytam przewrotnie: po…Continue Reading „Himalajskie wdowy. Kto płaci ostateczna cenę za pasję”

Zofia Stryjeńska. Buntowniczka, która nadal czeka na biografię

  Taki piękny życiorys i tak męcząca książka! Z jednej strony dobrze, że Angelika Kuźniak przypomniała Polakom postać Zofii Stryjeńskiej, z drugiej jednak nie umiem pozbyć się wrażenia, że w pewnym momencie się swoją bohaterką znudziła i straciła do tej pracy serce. Stryjeńska dawała popalić ludziom i miała trudne usposobienie, ale czy aż do tego…Continue Reading „Zofia Stryjeńska. Buntowniczka, która nadal czeka na biografię”

Jak łódzkie włókniarki upominały się o godność i zaopatrzone sklepy

Kobieta ponoć z natury cierpliwa jest. One też były i przez lata brały na siebie ciężar utrzymania rodziny. Pracowały w systemie trzyzmianowym w hałasie i pyle. Nie buntowały się, choć było im przykro, że tacy górnicy przynajmniej Barbórkę mają, śpiewa się o nich piosenki, a one niby są ważne, bo ubierają pół Polski, ale jednak…Continue Reading „Jak łódzkie włókniarki upominały się o godność i zaopatrzone sklepy”

Łódź. Tu się kieruje przez zarządzanie kryzysowe. Ciągle coś się dzieje

  Rok temu o Łodzi pisano przez pryzmat zawalonych kamienic i tysiącach ludzi mieszkających w niekiedy stuletnich domach, które natychmiast powinny być wyłączone z eksploatacji. Wcześniej był Bogusław Linda i jego słynne „miasto meneli”. Łódź umierała całe lata 90.: bezrobocie, szarość, ogólna beznadzieja. Dwaj łodzianie przekonują, że najgorsze miasto ma już za sobą.   Martyna…Continue Reading „Łódź. Tu się kieruje przez zarządzanie kryzysowe. Ciągle coś się dzieje”

„Na marne”. Ile jedzenia my właściwie wyrzucamy?

Niedojedzona kanapka, ugotowana na kilka dni zupa, która trzeciego dnia zdążyła się już znudzić, ciasto darowane w dobrej wierze – szkoda tylko, że obdarowany jest akurat na diecie. Wszystko do kosza. Niekiedy wyrzuceniu towarzyszy skrępowanie, bo wyrzucanie jedzenia to jednak wstydliwa ostateczność, ale bywa, że ręka pokonuje drogę od lodówki do kosza tak szybko, że…Continue Reading „„Na marne”. Ile jedzenia my właściwie wyrzucamy?”

Łódź. Wpadnijcie na dzień do mojego miasta

   Czuję się mocno rozczarowana jesienią. Gdzie kolorowe liście, gdzie ta pogoda, która zachęca do ostatnich spacerów i wycieczek rowerowych? Nie wiem, jak u Was, ale u mnie pada i poza dosłownie jedenastoma czy dwunastoma dniami września, spisuje tę jesień na straty. Na szczęście w miniony weekend udało mi się zobaczyć czerwone liście na drzewach,…Continue Reading „Łódź. Wpadnijcie na dzień do mojego miasta”

Janusz Majer: O żadnej mojej wyprawie bym nie powiedział, że była nieudana

„Nigdy bym nie powiedział o żadnej wyprawie, że jest nieudana, bo jakkolwiek realizacja celu sportowego i wejście na szczyt ma ogromne znaczenie, to dla mnie najważniejsze zawsze było to, że wyjeżdżam z ludźmi, do których mnie ten wyjazd może zbliżyć. Oglądanie, jak ludzie reagują na ekstremalne sytuacje i jak bardzo różnie mogą się zachować w tych samych sytuacjach było fascynujące. To wyrobiło we mnie pewną tolerancję, dzięki której wiele górskich przyjaźni trwa…Continue Reading „Janusz Majer: O żadnej mojej wyprawie bym nie powiedział, że była nieudana”

Ceramiczne Porto w kolorze „azul”

Ceramiczne płytki zdobiące fasady budynków urosły do rangi symbolu Portugalii. Inspiracją okazały się dekoracje, które stosowali Maurowie na terenie dzisiejszej Hiszpanii. Co ciekawe, Hiszpanie już po tym, jak wyparli z półwyspu Arabów, nie byli zainteresowani czerpaniem z ich szkoły zdobniczej. Co innego Portugalczycy, którzy w azulejos się rozkochali.   Zdobią fasady kościołów, budynków użyteczności publicznej…Continue Reading „Ceramiczne Porto w kolorze „azul””

6 ciekawostek o Porto, czyli wino porto ma z Porto niewiele wspólnego

Porto skradło moje serce od pierwszej chwili. To bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast, jakie w życiu widziałam. Nie jestem w tej ocenie osamotniona. Z kim bym nie rozmawiała, każdy podziela tę opinię. Poniżej garść informacji o Porto – na start! Portugalska nazwa drugiego co do wielkości miasta w Portugalii to Porto, ale przez długi…Continue Reading „6 ciekawostek o Porto, czyli wino porto ma z Porto niewiele wspólnego”

Naczynia ze swastyką w polskich domach. „Były już oswojone”

Jak w poniemieckich domach układali sobie życie nowi osadnicy? Czym rzeczy po Niemcach były dla ich dzieci i wnuków – śmieciami, artefaktami przeszłości? Czy może z czasem awansowały do miana pamiątek rodzinnych? Odpowiedzi szuka Karolina Kuszyk w książce „Poniemieckie”. Naprawdę nikt przez te wszystkie lata nie zorientował się, że macie w domu naczynie ze swastyką?…Continue Reading „Naczynia ze swastyką w polskich domach. „Były już oswojone””