Umrzesz, bo jesteś inny

Categories Książki

Fabiana Thobias Mluge, mama trojga dzieci z albinizem. Kiedy zobaczyła kolor skóry swojego syna, nie wiedziała, co robić. W jej rodzinie nigdy nie było osób z albinizmem albo nikt nigdy o tym nie mówił

 

 

W Afryce nadal są miejsca, gdzie poluje się na ludzi tylko z powodu przekonania o magicznych właściwościach ich jasnej skóry. To szokujące, ale Filip Skrońc, autor książki „Nie róbcie mu krzywdy”, przekonuje, że największym problemem ludzi z albinizmem wcale nie są ataki, lecz rak skóry, bieda i wykluczenie.

 

Czy przekonanie o magicznej mocy ciał albinosów to część tradycyjnych wierzeń Tanzańczyków?

Filip Skrońc: Przez długi czas tak właśnie myślałem, bo tak to jest podawane w mediach. Łatwiej wszystko zrzucić na niejasną przeszłość, a niezrozumiałe zachowania tłumaczyć tradycyjnymi wierzeniami. Prawda jest jednak taka, że tego typu wymysły pojawiły się dopiero w XXI wieku.

Oczywiście nie wzięło się to znikąd. Na terenach dzisiejszej Tanzanii wierzono w siłę amuletów i do ich produkcji wykorzystywano szczątki zwierząt czy ludzi. Zachowały się przekazy na temat przedmiotów tworzonych z części ciał, np. wojowników albo szanowanego wodza wioski.

Przez lata powtarzano, że albinosi to duchy. Mówiono, że widzą w ciemnościach i nie czują bólu oraz strachu. Duchy przecież nie umierają – one znikają

Przez lata powtarzano, że albinosi to duchy. Mówiono, że widzą w ciemnościach i nie czują bólu oraz strachu. Duchy przecież nie umierają – one znikają

Autor: Filip Skrońc

Jednocześnie od zawsze osoby z albinizmem były traktowane przez społeczeństwo w szczególny sposób. Inny kolor skóry w różnych częściach Afryki łączony był z różnymi przesądami i to właśnie na styku tych wszystkich przekonań i plotek, gdzieś powstała opowieść o tym, że zabijając osoby z albinizmem i zmieniając ich ciało w amulet lub eliksir, można zyskać szczególne moce lub bogactwo.

Co tak naprawdę wiedziałeś o problemach osób z albinizmem, gdy zacząłeś pracę nad książką?

Po lekturze doniesień medialnych i opracowań naukowych miałem przeświadczenie, że w pracy nad książką będę patrzył na osoby z albinizmem przez pryzmat morderstw. Moja wiedza opierała się na przekazach dokumentalistów, którzy byli w Tanzanii przede mną, a oni uparcie kręcili się wokół tematów polowań na ludzi z albinizmem, magii i amuletów. Dziś wiem, że to jedynie mały wycinek problemu.

Kiedy w 2014 roku po raz pierwszy leciałem do Tanzanii, zastanawiałem się, czy będę w stanie zrozumieć, jak można zabić człowieka tylko dlatego, że ma inny kolor skóry. To był punkt wyjścia do tego, co planowałem zrobić.

Po czym szybko się zorientowałeś, że największym zabójcą osób z albinizmem wcale nie są ludzie z maczetami, ale nowotwór skóry i bieda, która zagląda w oczy wielu Afrykańczykom.

Wylatując, myślałam, że będę rozmawiał z ofiarami okaleczeń oraz rodzinami ofiar. Już pierwsze spotkanie wybiło mnie z tego przeświadczenia. Szybko okazało się, że myślę o problemach osób z albinizmem w sposób schematyczny. Jedna z pierwszych rozmówczyń powiedziała mi, że są rzeczy, których boi się bardziej, niż śmierci z rąk innego człowieka. To choćby ostre słońce, bo nie ma dostępu do kremów przeciwsłonecznych.

Pierwsze zabójstwo kobiety z albinizmem, które zalicza się do fali morderstw, mało miejsce w roku 2006. Wcześniej zdarzały się ataki na osoby z albinizmem, ale nie łączono ich z magiczną mocą ich ciał.

W ciągu dziesięciu lat w samej Tanzanii zamordowano 76 osób. To są oczywiście niepełne dane, bo zapewne nie wszystkie zabójstwa zostały zgłoszone, a duża część przypadków zaliczana jest od lat do statystyk zaginięć.

Liczba ta nie uwzględnia też ofiar ataków, które w ich wyniku zostały dotkliwie okaleczone. W pewnym momencie zapewne w obawie przed surową karą za zabójstwo, oprawcy zaczęli robić wszystko, by swoje ofiary utrzymać przy życiu. Zdarzały się przypadki, że po odcięciu ręki czy nogi sami tamowali krwotok.

Wiek ofiary nie miał znaczenia? Tak samo zagrożone były i maleńkie dzieci, i dorośli, i starcy?

Niektórzy są przekonani, że ciało niewinnego dziecka jest silniejszym talizmanem niż na przykład starca. Mama półtorarocznego chłopca, ostatniej oficjalnej ofiary z Tanzanii, powiedziała mi o tym, że głośniejszy krzyk w trakcie śmierci może wzmocnić siłę amuletu. Często mówi się, że w przeszłości niemowlęta z albinizmem też były mordowane, ale trzeba pamiętać o tej różnicy – wtedy wierzono, że biel ich skóry jest oznaką czegoś złego. Mordowano ze strachu, a nie z chęci zysku.

Na kilka dni przed wyborami w 2015 roku Mohammed Said został napadnięty w swoim mieszkaniu. W wyniku ataku stracił kawałek ucha i skóry przy czaszce. Bronił się, dlatego skończyło się tylko na tym. Liczba morderstw i okaleczeń osób z albinizmem wzrasta w czasie poprzedzającym wybory. Otwarcie mówi się o tym, że to właśnie politycy marzący o władzy są w stanie zrobić dla niej wszystko

Na kilka dni przed wyborami w 2015 roku Mohammed Said został napadnięty w swoim mieszkaniu. W wyniku ataku stracił kawałek ucha i skóry przy czaszce. Bronił się, dlatego skończyło się tylko na tym. Liczba morderstw i okaleczeń osób z albinizmem wzrasta w czasie poprzedzającym wybory. Otwarcie mówi się o tym, że to właśnie politycy marzący o władzy są w stanie zrobić dla niej wszystko

Autor: Filip Skrońc

W niektórych przypadkach bano się nie tylko zła, ale też zwyczajnie nie chciano skazywać takich dzieci na trudy życia w agrarnej rzeczywistości. Ilekroć na świat przychodziło dziecko z jakimiś deformacjami – a albinizm w jakiś sposób się do tego zalicza – ojciec lub przewodniczący wioski musiał podjąć decyzję, czy pozostawić je przy życiu, skazując przy tym na cierpienie i trudy, a całą społeczność – na dodatkowe koszty. Ujmując to wprost: w wielu rodzinach dzieci są po to, by pomagały dorosłym.

Jeśli więc jedno z nich nie mogło pomagać, a trzeba je przecież karmić, to stawało się poważnym ciężarem dla rodziny.

Bo człowiek z albinizmem nie może efektywnie pracować w polu, bo jego skóra na tym ucierpi?

Brak melaniny powoduje jaśniejszy kolor skóry i sprawia, że osoby z albinizmem są bardziej podatne na szkodliwe skutki promieni słońca. Nie wszyscy mogą sobie jednak pozwolić na to, więc wychodzą na pole i pracują ramię w ramię z innymi. Dlatego też rak skóry zbiera tak ogromne żniwo wśród osób z albinizmem.

Przez długi czas panowało też przekonanie, że dzieci z albinizmem są mniej zdolne, wolniej się uczą. Czytaj dalej.

 

Książka Filipa Skrońca "Nie róbcie mu krzywdy" ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne

Książka Filipa Skrońca „Nie róbcie mu krzywdy” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne

 

 

Rozmowa z Filipem Skrońcem, autorem książki „Nie róbcie mu krzywdy” (wyd. Czarne), ukazała się 11 lipca w weekendowym „WP Magazyn”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *