Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego to miejsce spotkań. Nie, nie tylko dla zmęczonych studentów

Categories Podróże, Polska

 

Warszawiacy do biblioteki uniwersyteckiej chodzą nie tylko po to, by wypożyczyć książki na zajęcia. Wcale nie trzeba być studentem, by pomyśleć: „Oj, chciałbym pójść do biblioteki”. To przychodzi bardziej naturalnie. Choć po prawdzie, do samej biblioteki wchodzą tylko ci, którzy naprawdę potrzebują coś wypożyczyć (albo skorzystać z punktu ksero). Wszyscy inni idą od razu na górę, czyli na dach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Znajduje się tam jeden z największych ogrodów dachowych w Europie.

Chwała temu, kto wymyślił, że biblioteka nie musi być tylko miejscem, do którego idzie się po książki. Bo umówmy się, w czasach, gdy wiele dobrej jakości materiałów studenci mogą znaleźć w internecie (i nie mówię o Wikipedii, ale choćby serwisie Academia.edu, czyli takich mediach społecznościowych dla ludzi nauki), przeciętny student do biblioteki zagląda rzadko, nie wspominając już o zwykłych mieszkańcach miasta. Budynek biblioteki uniwersyteckiej, choćby najlepiej zaprojektowany, dla przeważającej większości ludzi w mieście jest zwykłym budynkiem, z którym nie mają żadnych skojarzeń.

Chyba że nada się mu dodatkowe funkcje atrakcyjne dla szerszego grona odbiorców

A już najlepiej, gdy stanie się miejscem spotkań.

To właśnie w udziale przypadło Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego przy ulicy Dobrej (Powiśle, rzut kamieniem od Zamku Królewskiego i Krakowskiego Przedmieścia).  

 

Do 1999 roku Biblioteka Uniwersytecka znajdowała się w innym miejscu. Obecnie budynek przy Dobrej gromadzi największy w Polsce księgozbiór akademicki: ponad 3 mln woluminów. Budynek został zaprojektowany bardzo odważnie, ale odwaga inwestora i architektów opłaciła się, czego dowodem są liczne nagrody, jakie budynek zdobył w konkursach architektonicznych.

„Autorzy projektu w niezwykle efektowny sposób połączyli materiały, z których wykonany jest budynek – tafle szkła, elementy metalowe oraz surowe betonowe płyty. Dominującym kolorem elewacji i wnętrz jest zieleń, dla której doskonałym tłem pozostają odcienie szarości. Z wielopoziomowego ogrodu dachowego BUW podziwiać można panoramę Warszawy” – czytamy na stronie Uniwersytetu Warszawskiego.

Czytajcie też: Najpiękniejsze schody w Warszawie. Trzy ciekawostki o Starym Mieście

 

Zostawmy jednak budynek i wejdźmy do ogrodu na jego dachu. Wejście jest bezpłatne i możliwe od wiosny do późnej jesieni. A kiedy już wejdziecie – nie śpieszcie się. Znajdźcie ławeczkę z widokiem na Warszawę lub w otoczeniu krzewów i zieleni. Bo poza tym, że z dachu biblioteki rozciąga się widok na cały „skyline” Warszawy – wszystkie te nowoczesne biurowce, ale też Zamek Królewski, Most Świętokrzyski, Wisłę, to jest to pięknie zaprojektowany park, który tonie w zieleni. Ogród otwarto w 2002 roku.

Ogród składa się z dwóch części: górnej (o powierzchni 2000 m2) i dolnej (o powierzchni 15000 m2), gdzie główną atrakcję stanowią staw, fontanna oraz granitowe rzeźby Ryszarda Stryjeckiego z cyklu Szkic sytuacyjny, nawiązujące do motywów kosmologicznych.

 

 

 

Co rośnie w ziemi

Roślinność w górnym ogrodzie zaprojektowano według kolorystycznych dominant. Złota skomponowana jest z żółto i pomarańczowo kwitnących krzewów, m.in. forsycji i pnączy, srebrna jest obsadzona srebrzystolistnymi wierzbami, biało kwitnącym pięciornikiem krzewiastym, a także kosodrzewiną, tawułą norweską, płożącą irgą i jałowcem.

Barwę karminową reprezentują różowo i czerwono kwitnące krzewy: krzewuszka cudowna, lilak Meyera, powojnik alpejski i irga. W lecie kwitną róże okrywowe odmiany Super Dorothy. Wejście na dach od strony ogrodu, tzw. pochylnię obsadzono niebiesko kwitnącym i wiecznie zielonym barwinkiem. Wznoszącą się nad świetlikiem altanę oplata winobluszcz pięciolistny odmiany Troki. Ta niezwykle odporna na mróz odmiana znaleziona na Litwie przebarwia się na jesieni na kolor purpurowy. Obszary ogrodu połączone są kładkami, ścieżkami, mostkami i pergolami, na których rosną winorośl Zilga, hortensja pnąca i powojnik.

 

 

 

Warszawa: co zobaczyć, dokąd pójść?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *