Naczynia ze swastyką w polskich domach. „Były już oswojone”

Jak w poniemieckich domach układali sobie życie nowi osadnicy? Czym rzeczy po Niemcach były dla ich dzieci i wnuków – śmieciami, artefaktami przeszłości? Czy może z czasem awansowały do miana pamiątek rodzinnych? Odpowiedzi szuka Karolina Kuszyk w książce „Poniemieckie”. Naprawdę nikt przez te wszystkie lata nie zorientował się, że macie w domu naczynie ze swastyką?…Continue Reading „Naczynia ze swastyką w polskich domach. „Były już oswojone””

Tylko dwie łódzkie synagogi przetrwały wojnę. Synagogę Reicherów uratowała… sól

  Przez kilkoma dniami w sieci pojawił się zwiastun serialu „Król” na podstawie prozy Szczepana Twardocha. Zaintrygowała mnie jedna ze scen, która rozgrywa się w miejscu, o istnieniu którego dowiedziałam się zaledwie kilka miesięcy temu. Biorąc pod uwagę, że jest to centrum miasta, z którym związana byłam przez kilka lat, aż dziw bierze, że tak…Continue Reading „Tylko dwie łódzkie synagogi przetrwały wojnę. Synagogę Reicherów uratowała… sól”

Ślady po mezuzach. Tyle nam po Żydach pozostało

na zdjęciu: ślad po mezuzie przy wejściu do kamienicy przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi (w podwórku) Kto nie zna tej historii, pomyśli, że to po prostu ubytek w futrynie drzwi. Ot, widać, że stare to wszystko, kamienica też w fatalnym stanie, już prawie niezamieszkana. Ale te drzwi, proszę Państwa, opowiedziałyby nam niezwykłe historie, gdyby tylko…Continue Reading „Ślady po mezuzach. Tyle nam po Żydach pozostało”

Igrzyska dla ludu. O najsłynniejszych procesach sądowych II Rzeczypospolitej

Na długo zanim skład sędziowski zajął miejsca, przed salą pojawiał się kontroler, który sprawdzał bilety. Dziś nie do pomyślenia, ale w okresie międzywojennym na najgorętsze procesy sądowe wpuszczano po uiszczeniu opłaty. To nie zniechęcało widzów: wszak gdzie indziej można zobaczyć, jak znany polityk czy wysoki urzędnik wije się w zeznaniach i próbuje wybronić się przed oskarżeniami? Jak panie…Continue Reading „Igrzyska dla ludu. O najsłynniejszych procesach sądowych II Rzeczypospolitej”

Jego fałszywki były tak dobre, że bank Francji musiał wycofać banknoty

Krakowscy cinkciarze zaopatrywali się u niego w sfałszowane dolary. Pierwsze egzemplarze podobno były fatalne i nikt ich nie chciał odkupić, ale ćwiczenie czyni mistrza, więc szybko doszedł do perfekcji. Umiejętność podrabiania pieniędzy dała mu luksusowe życie – ale tylko w tych chwilach, gdy nie odsiadywał kolejnego wyroku. W latach 60. Stany Zjednoczone żyły sprawą Franka…Continue Reading „Jego fałszywki były tak dobre, że bank Francji musiał wycofać banknoty”

Znienawidzona śpiewaczka Warszawy Życia nie starczyło Wierze Gran, by oczyścić swoje nazwisko

Nie musiała się znaleźć w getcie warszawskim, bo mąż był w stanie ukrywać ją po aryjskiej stronie. Zdecydowała się żyć za murem, by śpiewać w najpopularniejszej kawiarni „Sztuka”, gdzie akompaniował jej wybitny Władysław Szpilman – oraz by być blisko matki. Rodzinę zabrał jej Holocaust, a oskarżenia o zbyt bliskie kontakty z gestapowcami odebrały jej dobre imię. Cień oskarżeń ciągnął się za…Continue Reading „Znienawidzona śpiewaczka Warszawy Życia nie starczyło Wierze Gran, by oczyścić swoje nazwisko”

Muzeum życia w PRL: Czar pralki Frania, perfum „Być może” i małego fiata

– Niestety, nie działa. Trzech specjalistów próbowało naprawić, ale bezskutecznie – mówi pani Kasia, przewodniczka w Muzeum Życia w PRL. Chwilę wcześniej zapytałam o jej ulubiony eksponat. Bez wahania wskazała na niebieski saturator. Na PRL-owskich ulicach dominowały saturatory na dwóch kołach z charakterystyczną parasolką, która chroniła sprzedawcę przed słońcem. Wózki wyposażone były w duży baniak na wodę i zbiornik na dwutlenek…Continue Reading „Muzeum życia w PRL: Czar pralki Frania, perfum „Być może” i małego fiata”

Z ziemi polskiej do obcej. O wędrówkach w poszukiwaniu szczęścia w Muzeum Emigracji w Gdyni

W cyklu „Muzeum? To nie gryzie!” zapraszamy Was dzisiaj na wycieczkę do Gdyni. Muzeum Emigracji opowiada o ludziach pozbawionych złudzeń. Jedynym sposobem na poprawę losu była emigracja. Najpierw jest bilet, kupiony nierzadko za pieniądze ze sprzedaży całego nędznego majątku. Później walizka – z kilkoma koszulami, jakąś pamiątką i tym, co może przydać się w nowym życiu. Można ruszyć, najpierw wozem,…Continue Reading „Z ziemi polskiej do obcej. O wędrówkach w poszukiwaniu szczęścia w Muzeum Emigracji w Gdyni”

Jak Melita Norwood walczyła o pokój. Tajemnica Joan

– Kobiety nie mogą być dobrymi szpiegami – powiedział Jasper Harker, dyrektor generalny MI5, czyli brytyjskiej Służby Bezpieczeństwa. Jej zadaniem jest ochrona kraju przed zagranicznymi agentami, a w czasach zimnej wojny kontrwywiad miał szczególnie dużo pracy. Czy to szowinizm czy rutyna – w każdym razie zignorował informacje przekazywane przez Monę Maund, jedną z pierwszych agentek MI5, że nie rzucająca…Continue Reading „Jak Melita Norwood walczyła o pokój. Tajemnica Joan”

Nie tylko Mata Hari. Kobiety, które igrały ze służbami specjalnymi

Przez wieki kobieta kojarzona była wyłącznie z opiekunką domowego ogniska, istotą o rozumie mniejszym niż męski i zdecydowanie niegroźną. Tyle pozory, bo na kartach historii kobieta-szpieg, pojawia się często. I często latami nie daje się złapać. Opowiadałam Wam już o Melicie Norwood – asystentce w ośrodku naukowym, który projektował brytyjską bombę atomową. Kobieta przez 35 lat przekazywała tajne informacje KGB….Continue Reading „Nie tylko Mata Hari. Kobiety, które igrały ze służbami specjalnymi”