Jeśli nie Wawel, to co? Mniej oczywiste trasy w Krakowie

  Kraków to moje ulubione miasto w Polsce i nie zamierzam się kryć z tą fascynacją. A co najbardziej mnie zachwyca? Chyba to, że tyle tam cudów do odkrycia. W Krakowie byłam 16 razy i wciąż jeszcze nie zobaczyłam wszystkich miejsc, które bym chciała. Fakt, że często celem tych pobytów były konferencje, więc czas na…Continue Reading „Jeśli nie Wawel, to co? Mniej oczywiste trasy w Krakowie”

Tyniec. Podążamy szlakiem benedyktyńskim

Na mojej prywatnej liście miejsc magicznych opactwo w Tyńcu zajmuje wysokie miejsce. Dlaczego? Spójrzcie na zdjęcia, sami się domyślicie. Gdy więc w czasie pobytu w Krakowie zamarzycie o tym, by na kilka godzin jednak wyjechać z miasta – nie musicie daleko odjeżdżać. Magiczny, piękny, tajemniczy – taki właśnie jest klasztor benedyktyński w Tyńcu.    …Continue Reading „Tyniec. Podążamy szlakiem benedyktyńskim”

Zakopane – nie „polskie Vegas”, ale miasto z duszą (przykrytą płachtą reklamową)

Wiele się od czasu, gdy Makuszyński przyjeżdżał pod Tatry, zmieniło i przez ostatnie 20 lat górale dużo zrobili, by schować dziedzictwo miasta i ducha Witkacego pod grubą warstwą reklam, ale gdy poszukać głębiej, wciąż znajdziemy magię górskiego kurortu. To banał, że choć można coś albo kochać, albo nienawidzić – ale jednak są zjawiska, ludzie czy miejsca, do…Continue Reading „Zakopane – nie „polskie Vegas”, ale miasto z duszą (przykrytą płachtą reklamową)”