„Na marne”. Ile jedzenia my właściwie wyrzucamy?

Niedojedzona kanapka, ugotowana na kilka dni zupa, która trzeciego dnia zdążyła się już znudzić, ciasto darowane w dobrej wierze – szkoda tylko, że obdarowany jest akurat na diecie. Wszystko do kosza. Niekiedy wyrzuceniu towarzyszy skrępowanie, bo wyrzucanie jedzenia to jednak wstydliwa ostateczność, ale bywa, że ręka pokonuje drogę od lodówki do kosza tak szybko, że…Continue Reading „„Na marne”. Ile jedzenia my właściwie wyrzucamy?”